Już nie dyktator

Oczywiście Nikita Chruszczow nigdy nie osiągnął takiej pozycji, jaką miał Stalin. Było to jednak nieosiągalne dla nikogo. Po śmierci dyktatora warunki polityczne zmieniły się na tyle, że skupienie władzy totalnej w jednym ręku raczej nie było możliwe. Chruszczow i tak jednak osiągnął dla siebie sporo. Początkowo bowiem, w roku 1953 jeszcze, kierownictwo partyjne promowało zasadę rządzenia kolektywnego. Nie chciano w zasadzie wybierać żadnego kolejnego wodza, przywódcy. Chruszczowowi udało się złamać opór partyjnego kierownictwa i objął jednaj władzę najwyższą, skupiając w swym ręku godność premiera oraz I sekretarza partii. To dało mu bardzo dużą osobistą władzę, choć jednak nie totalną. Chruszczow postępował przez cały czas dość zgodnie z prawem, cały czas więc wisiało nad nim widmo partyjnego buntu, który mógłby go odsunąć od władzy. I faktycznie, w końcu okazało się, że władzę stracił na mocy decyzji partyjnej. Miało to miejsce w roku 1964.